Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2017

W malinowym chruśniaku czyli co o malinach wiedzieć trzeba

"W malinowym chruśniaku, przed ciekawych wzrokiem Zapodziani po głowy, przez długie godziny Zrywaliśmy przybyłe tej nocy maliny. Palce miałaś na oślep skrwawione ich sokiem." http://budujesz.info/maliny/ Zacytowany wiersz Bolesława Leśmiana zawsze przychodzi mi na myśl gdy myślę o malinach. Roślina ta należy do najstarszych krzewów owocowych.  Wspominają o niej różne pieśni, podania i legendy. Na Rusi do czasu odkrycia herbaty, wywar z malin był stosowany jako jej odpowiednik.  Piękne czerwone owoce, które zbieramy na przełomie czerwca i lipca są źródłem wielu cukrów organicznych ( cytrynowego, jabłkowego, askorbinowego, salicylowego), związków śluzowych, pektyn, antocyjanów, soli mineralnych, gdzie najważniejsze to związki żelaza i miedzi oraz witaminy C,A,B2 i PP.  http://www.milionkobiet.pl/ Kto by pomyślał, że taki mały owoc, a takie bogactwo. Wykorzystuje się je więc w medycynie. Owoce malin są znanym środkiem napotnym, stosowanym w prze...

Czerwone maki czyli lato w pełni

Uwielbiam koniec wiosny i lato, ponieważ krajobrazy przy przydrożnych polach zamieniają się w piękne czerwone połacie. Sprawcą tego wszystkiego są maki. Najbardziej nam znane to maki polne. Foto by Krasna Babka   Kiedy myślimy o makach od razu przychodzi nam na myśl mak, jak mak to makowiec jak makowiec to święta. Ewentualnie co niektórym z makiem może kojarzyć się opium. Ale czy wiemy coś więcej o tej roślinie? Czy wiemy skąd pochodzi i do czego jest wykorzystywana? Warto dowiedzieć się o niej coś więcej. Foto by Krasna Babka    Mak (Papaver L.) jest rośliną pochodzącą z rodziny makowatych. Mamy ponad 100 gatunków maków, które głównie występują w klimacie miarkowanym Europy oraz w Azji Wschodniej i Południowo-Zachodniej. Z tym, że w Europie mak głównie uprawiany był dla oleju stosowanego w cukiernictwie i piekarnictwie, a w Azji głównie do pozyskiwania opium.   Mak wywodzi się od dziko rosnących gatunków, które na przestrzeni lat przekształciły się w...

"Naturalne dekoracje"

Zawsze jak kupuję jakąś książkę do poczytania, to zawsze sprawdzam, czy nie ma w księgarni jakiś fajnych pozycji DIY.   Przeważnie zaopatruję się w internetowych księgarniach, a tam przy okazji można kupić jakieś fajne perełki pod względem zawartych w nich treści jak i ceny. Taką ciekawą pozycją jest książka, którą za chwilę Wam zaprezentuję. "Naturalne dekoracje" G. Auenhammer, M. Dawidowski, A. Diepolder, A. Kipp Kto z nas nie uwielbia naturalnych rzeczy, które przybliżają nas do przyrody ręka w górę? Ten kto podniósł rękę dostaje zaproszenie do cioci Kasi na kolano i wielkie lanie:).   Żyjąc w wielkim mieście, wśród tak wielu plastikowych rzeczy warto jest nabyć taką książkę i wykonać coś fajnego.   Książka ta daje nam możliwość wykorzystania różnych naturalnych rzeczy. Możemy do dekoracji użyć gałązek, kory, szyszek, żołędzi, starych desek itp. Dzięki tej książce możemy stworzyć ozdoby nie tylko do domu, ale również do ogrodu czy na ...